All Posts By

Paweł Dunia

Nowy Jork – dzień 2

By | USA2015

Drugi dzień w Nowym Jorku spędziliśmy na Brooklynie, by spojrzeć na miasto z nieco innej perspektywy. W przenośni i dosłownie. 

_01

Trasę rozpoczęliśmy na Manhattan Bridge, łączącym brzegi East River.

_MG_2020

_MG_2024

Już same estakady prowadzące do mostu pozwoliły nam obejrzeć okolicę z wyższego poziomu.

_MG_2029

_MG_2031_1

_MG_2036

Spacer po Manhattan Bridge to okazja do podziwiania kultowego nowojorskiego Brooklyn Bridge.

_MG_2037

_MG_2049

_MG_2053

Przejście zajmuje dłuższą chwilę, ale warto, bo trafiamy do zupełnie innej rzeczywistości.

_MG_2065

_MG_2065_1

_MG_2134

Można tu spotkać niepowtarzalną mieszankę ludzi.

_MG_2077

_MG_2081

_MG_2086

_MG_2105

_MG_2096

W tym naszych rodaków ? na słynnym Greenpoint.

_MG_2138

Podstawa wyposażenia amerykańskiego auta ? uchwyty na napoje.

_MG_2147

Zagłębiając się w dzielnicę, trafiamy do części przemysłowej, która coraz częściej przyciąga też artystów i hipsterów, którzy tworzą street art, otwierają knajpki, sklepiki oraz salony tatuażu.

_MG_2177

_MG_2167

_MG_2166

_MG_2199

_MG_2221

Część „reprezentacyjna” jest bardziej zadbana, ale i tu pojawiają się miejskie inicjatywy, jak uliczne targi zdrowej żywności.

_MG_2228

Wejścia do metra są dobrze oznakowane, ale jednocześnie dyskretnie wkomponowane w otaczającą architekturę.

_MG_2238

_MG_2286

Jest wiele ławeczek, skwerów, na których można przysiąść i odpocząć.

_MG_2232

_MG_2296

Po całym dniu chodzenia wracamy na Manhattan, tym razem słynnym Brooklyn Bridge. To most po którym mogą się poruszać zarówno samochody, jak i piesi oraz rowerzyści. Doskonale się składa, bo stąd jest najlepszy widok na drapacze chmur na tle zachodzącego słońca.

_MG_2327

_MG_2372

… i selfie dnia 😉

WP_20150825_19_16_09_Pro

widok z rockefeller center

Nowy Jork – dzień 1

By | USA2015

Zarezerwować najtańszy pokój, bez widoku, a dostać z taaakimi oknami…  to się nazywa bonus od życia!

bonus2

Tym bardziej, że po wyjściu z hotelu okazało się, że nasz pokój był jedynym z  nielicznych z dodatkowymi oknami  😉

02

Widok powalił nas na kolana, ale oglądanie tkanki miejskiej przez okna już po chwili przestało nam wystarczać…

01

03

04

05A

05B

Najbardziej zachwyciły nas drapacze chmur z początku ubiegłego wieku. Poniżej Flatiron, o nietypowym, dostosowanym do trójkątnej działki kształcie, wybudowany w 1902 roku.

05C

Oczywiście nie brakuje też nowoczesnych wieżowców. Tu budynek New Museum.

05D

Oprócz zadzierania głowy do góry, warto zwrócić uwagę na detale widoczne z pozionu ulicy.

05E

05G

05H

W niektórych miejscach, jeśli tylko zmienić kolory zdjęć na czarno-białe, można odnieść wrażenie, że czas się zatrzymał.

05F

Flagi są eksponowane na każdym kroku.

06

Uliczną gastronomią rządzą food trucki sprzedające hot dogi, kebab i smoothies.

07

Street art wkracza na każdą wolną powierzchnię.

08

09

10

Dla niektórych ulica jest domem.

11

12

Dla innych, miejscem dzielenia się ze światem swoją wersją rzeczywistości.

13

Transport w mieście liczącym ponad 8 milionów mieszańców to ogromne wyzwanie. Poniżej Grand Central Station ? dworzec kolei podmiejskich, który dzięki zachwycającej architekturze, stał się również atrakcją turystyczną.

15

16

17

Manhattan zwiedzamy przedzierając się przez kaniony wieżowców, ale by docenić jego ogrom, trzeba koniecznie zobaczyć go z góry. Miasto oferuje kilka punktów widokowych, m. in. na wieży One World Trade Center, czy na Empire State Building. My zdecytowaliśmy się na Top of the Rock, na dachu Rockefeller Center. Dlaczego? Bo z niego widać obie, wyżej wymienione ikony Nowego Yorku 🙂

22

25

23

19

20

21

Kumulacja robionych przez turystów fotek pod każdą szerokością geograficzną następuje o zachodzie słońca 🙂

24

Gdy włączają się świała, włącza się magia.

26

Winda w dół i lądujemy przy Times Square. Ta mieszanka ludzi, dzięków, świateł i kolorów to po prostu odrębny kosmos.

27

29

28

Często słyszymy: Wrzucajcie więcej Waszych zdjęć!
Wolimy raczej pokazywać świat, niż nas, ale specjalnie dla fanów – selfie dnia 😉

WP_20150823_18_43_12_Pro

chennai

Chennai

By | Indie

Chennai, dawniej Madras, to największe miasto Indii południowych. Dla nas jest ostatnim na szlaku tej podróży po subkontynencie.

IMG_6436

Parry’s Corner – stara dzielnica biznesowa z niesamowitą architekturą w stylu art deco.

IMG_6437

IMG_6438

IMG_6432

IMG_6501

IMG_6503

IMG_6504

IMG_6505

Untitled-3

madurai

Madurai i Trichy

By | Indie

Madurai i Trichy (właściwie  Tiruchchirappalli) to dwa sporych rozmiarów miasta w stanie Tamil Nadu. Oba słyną z wielkich tamilskich świątyń.

IMG_6373

IMG_6262

IMG_6277

IMG_6280

IMG_6295

Czasem bazar z rolniczymi produktami zmienia się w jedno wielkie gnijące, błotne bajoro.

IMG_6304

Na bazarze odnajdujemy wiele rodzajów bananów. Czerwone, jak wszystkie malutkie banany są najlepsze. Istnieją także ogromne, ponad półmetrowe banany, które jednak nie nadają się do spożycia bez długotrwałego gotowania.

IMG_6153

Włócząc się po mieście bardzo łatwo przypadkowo trafić w miejsce niespodziewane, jak to gdzie powstawały przeróżne drobne przedmioty sprzedawane potem w przyświątynnych straganach. W miejscach takich, którymi rzadko kiedy ktoś się interesuje, spotykamy się ze szczególną ilością serdeczności i zainteresowania.

IMG_6313

IMG_6312

IMG_6310  IMG_6321

Każdą przestrzeń można wykorzystać do pracy.

IMG_6315

IMG_6298

Słoń czyni błogosławieństwo przemieszczając się od jednego sklepu i punktu usługowego do drugiego. Wszelkie błogosławieństwa i codzienne rytuały religijne są częścią dnia pracy. Często widzi się np. okadzanie dymem kadzidła szuflady z pieniędzmi.

IMG_6324

IMG_6420

Świątynia Wisznu w Trichy to ponoć największy kompleks świątynny w całych Indiach. Przypomina warowne miasto, jako że otoczona jest kolejnymi kręgami murów.

IMG_6426

Wejście do świątyni otacza całe miasteczko, żyjące z obsługi świątyni i pielgrzymów. Niezliczone hotele, jadłodajnie, stragany…

IMG_6327

Jeden z wewnętrznych dziedzińców świątyni.

IMG_6390

IMG_6350

Wnętrza tamilskich świątyń są monumentalne i klimatyczne jak żadne inne w Indiach.

IMG_6357

IMG_6360

IMG_6348

Słoń świątynny. Dotyka trąbą głów wiernych.

IMG_6372

IMG_6396

IMG_6405

IMG_6407

IMG_6408

IMG_6414

IMG_6415

Wyznawcy Wisznu  malują na czole znak tego bóstwa: biały kształt przypominający literę Y lub kamerton reprezentujący stopę Wisznu, z czerwoną podłużną „łzą” wewnątrz – reprezentuje ona żonę bóstwa – Lakszmi.

IMG_6419

IMG_6417

IMG_6429

IMG_6198

Kanyakumari

By | Indie

Tu kończą się tory, a to w Indiach już o czymś świadczy 🙂 Kanyakumari, czyli przylądek Komoryn to najbardziej wysunięty na południe punkt  subkontynentu – oczywiście miejsce licznych pielgrzymek i lokalna atrakcja turystyczna. Lubimy miejsca, które lubią hinduscy turyści, są jak Indie w pigułce albo pod lupą.

IMG_6205

Tutaj łączą się wody Zatoki Bengalskiej, Morza Arabskiego i Oceanu Indyjskiego.  Koniec przylądka, a w zasadzie małą wysepkę wieńczy 40 metrowa statua… o dziwo nie boga, co byłoby naturalne, a starożytnego tamilskiego poety – Thiruvalluvara. Wewnątrz znajduje się ciekawa świątynia dumania – ciemna przestrzeń z wielkim symbolem świętej sylaby OM.

IMG_6210

Gandhi Memorial. Co roku, w rocznice urodzin Gandhiego  promienie słońca przez otwór w suficie rzucają podobno światło na obelisk znajdujący się w tej budowli. W Kanyakumari rozsypano do morza część prochów ojca narodu.

IMG_6212

IMG_6253

Miasteczko prócz biznesu pielgrzymkowego utrzymuje się z rybołówstwa.

IMG_6218

IMG_6221

IMG_6232

IMG_6235

IMG_6239

IMG_6243 

kerala backwaters

Kerala Backwaters

By | Indie

Backwaters to wielka sieć rozlewisk, kanałów, jezior i lagun ciągnących się na przestrzeni dziesiątek kilometrów. Na obszarze tym znajdują się liczne wioski i miasteczka, a szlaki wodne zastępują komunikację drogową. Funkcjonuje tu transport publiczny, tanie łodzie którymi się poruszamy.

IMG_5981

IMG_5885

IMG_5898

IMG_5962

IMG_5967

IMG_5907

IMG_5919

IMG_5926

IMG_5932

IMG_5951          IMG_5939

Wizytę w Kerali kończymy w Trivandrum, stolicy tego stanu.

IMG_6139

Czarna świątynia poświęcona Ganeshowi.

IMG_6124

IMG_6144

 

chińskie sieci indie

Kochi

By | Indie

Port w tym miejscu znany był już starożytnym Grekom i Rzymianom, jednak obecnie istniejące Kochi założyli Portugalczycy w 1500 roku. Była to pierwsza europejska osada w Indiach. Miasto ma bardzo kosmopolityczny charakter, mieszają się tu wpływy chińskie, malajskie, tamilskie, portugalskie, hebrajskie. Mimo, że obecnie, ze względu na bliskość dużego, nowoczesnego Ernakulam, które przejęło portowe i administracyjne znaczenie miasta, jego rola sprowadza się do bycia atrakcją turystyczną, stare, tradycyjne chińskie sieci są wciąż w użyciu.

IMG_5705  IMG_5720

IMG_5737

IMG_5734

Miastu daleko do typowego Indyjskiego klimatu.

IMG_5745

Kościół Św. Franciszka z 1503 roku. Najstarszy europejski kościół w Indiach.

IMG_5742

IMG_5747

IMG_5752

IMG_5754

W Kochi oglądamy przedstawienie Kathakali, tradycyjnego teatru typowego dla stanu Kerala, poprzedzonego długotrwałym makijażem.

IMG_5769

IMG_5771

Ta postać to Księżniczka. 

IMG_5788

W finale księżniczka… mieczem pokonuje Demona.

IMG_5793

…i baśnie nieco bardziej współczesne…

IMG_5802

IMG_5805

IMG_5811

Jeśli zbliża się jakieś hinduistyczne święto, miasta zapełniają się prawdziwymi tłumami.

IMG_5827 

Mysore

By | Indie

W Mysore, mieście które słynie z okazałego pałacu miejscowego radży, wyraźnie czujemy, że jesteśmy już w południowych Indiach.

IMG_5591

Przede wszystkim kino: tu nie króluje już Bollywood. Miejscowi wolą kinematografię tamilską. Inne gwiazdy, ich stylizacje, inne tematy, no i inne budżety.

IMG_5586

IMG_5694

IMG_5693

IMG_5702

Inaczej wyglądają też świątynie. Wielkie otoczone murami dziedzińce z wysokimi na wiele pięter, zdobionymi bramami: gopuramami.

IMG_5587

No i typowo południowa potrawa: Masala Dosa. Dosa to cieniusieńki, kruchy naleśnik. Może przybierać naprawdę ogromne rozmiary, najczęściej wtedy, gdy jest pusty. Mniejsze dosy wypełnione są ziemniaczaną masalą.

IMG_5596

Thali – zestaw obiadowy.

IMG_5595

W stanie Karnataka partia komunistyczna ma się nie najgorzej i wciąż używa starej dobrej symboliki.

IMG_5630

Na północy czy na południu, nie możemy się oprzeć przed zagłębieniem się w zakamarki bazaru.

IMG_5597

IMG_5603

IMG_5607

IMG_5611

IMG_5614

IMG_5617

IMG_5625

IMG_5639

IMG_5648

IMG_5650

IMG_5654

IMG_5661

IMG_5662

IMG_5664

IMG_5666

IMG_5667

IMG_5670

IMG_5674

IMG_5682

IMG_5684

IMG_5689

IMG_5697

IMG_5687

klif varkala

Varkala

By | Indie

Varkala to miejscowość na klifie. Trudno cokolwiek więcej powiedzieć o tej niewielkiej turystycznej osadce.

IMG_5986

IMG_6113

IMG_6038

IMG_6009

IMG_6093

Gokarna

By | Indie

Małe miasteczko Gokarna to kolejne z głównych centrów pielgrzymkowych, tym razem na południu kraju, w stanie Karnataka. Nowy stan, nowy język i alfabet (zwany Kannada), nowy styl ubioru mężczyzn, klimat coraz bardziej tropikalny.

IMG_5504

IMG_5507

IMG_5514

Święte miasto nie może obyć się bez zbiornika wodnego w centrum.

IMG_5532

IMG_5540

IMG_5542

Bardzo skromne zakończenie święta Ganesh Chaturthi. Kończy się ono uroczystym złożeniem figur słoniogłowego Ganesha w morskich wodach. W Bombaju to gigantyczne religijne szaleństwo. Jak każde z dużych świąt.

IMG_5499

IMG_5568

Ta figura Ganesha też wyląduje w morzu. Chyba, że ktoś postanowił zachować ją na następny rok.

IMG_6147

IMG_5536

Bransoletki.

IMG_5512

IMG_5522

IMG_5535

IMG_5554

Miejską plażę smagają ogromne, oceaniczne fale.

IMG_5553

Sadhu – święty mąż, asceta.

IMG_5564

Typowe wnętrze świątyni hinduistycznej ma niewiele wspólnego z mistyczną aurą jaką bylibyśmy sobie w stanie wyobrażać myśląc na ten temat stereotypowo. Świątyniom bliżej do miejsc, w których załatwia się swoje codzienne sprawy, bo religijność w Indiach ma charakter niemalże fizjologicznie codzienny, naturalny i zwykły.

IMG_5579

Kolejna świątynia, tym razem na cześć Ganesha. Po lewej pojemnik do roztrzaskiwania kokosów w darze dla bóstwa.

IMG_5840

IMG_6238

Ktoś postanowił chyba zostać tu na dłużej 🙂

IMG_5543

Czas w drogę. Panowie w mundurach kierują, Sikh sprzedaje bilety. Obsługa, nawet w małych busach bywa liczna. W małych miejscowościach autobusy odjeżdżają gdy się zapełnią.

IMG_5492