Ulica Main Bazar w dzielnicy Paharganj to dla większości przybyszów pierwszy kontakt z Indiami ponieważ tu mieszczą się najtańsze hotele, często z pokojami bez okien. Zatrzymując się tu, poznawanie Indii rozpoczynamy od razu od skoku na głęboką wodę. Monsun w stolicy oznacza, że z nieba non-stop coś kapie lub (rzadziej) leje, a nogi często grzęzną w błocie, zaś niewiarygodnie duszne powietrze sprawia, że jesteśmy cały czas mokrzy.  Jesteśmy skazani na bycie mokrymi – od deszczu lub od potu.

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Musimy szybko przywyknąć do faktu, że ruch uliczny w Indiach wygląda inaczej niż w Europie. Od tłumów nie ma ucieczki, tak jak nie ma ucieczki od wilgotnego, dusznego powietrza.

Delhi — zdjęcie z podróży

Godziny szczytu.

Delhi — zdjęcie z podróży

W brew pozorom poruszanie się po mieście okazuje się być proste. Można iść w dowolną stronę, całkowicie nie obawiając się o drogę powrotną. Gdy uznamy, że czas wracać, wystarczy złapać rikszę, które są zawsze i wszędzie pod ręką. Rikszarze dowiozą nas tam gdzie chcemy.

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Jeśli odbijemy w bok od dowolnej ulicy, wąskimi przejściami między budynkami trafimy na takie jak ten „ryneczki”, na których toczy się życie mieszkańców okolicznych domów.

Delhi — zdjęcie z podróży

Indyjska ulica zadziwia na każdym kroku, zwłaszcza nowicjusza. Po jakimś czasie zaczynamy zauważać i rozumieć więcej detali tego, co widzimy. Atrybutem sikha są między innymi turban i sztylet, nie dziwi nas zatem napotkany mężczyzna z szablą. Większość sikhów traktuje jednak tę tradycję bardziej symbolicznie, nosząc sztylet np. w postaci wisiorka.

Delhi — zdjęcie z podróży

Rowerowi rikszarze pracują, a także często żyją na ulicy. W Indiach bezdomność nie jest tożsama z żebractwem, czy ogólnie – społecznym wykluczeniem – do czego przywykliśmy w Europie. Pracujący ciężko przez całe życie rikszarze mają jednak nikłe szanse wyrwania się z zaklętego kręgu biedy. Dbałość o higienę ma w tej kulturze, ale i klimacie szczególne znaczenie, jednak prywatność, to dla milionów mieszkańców tego kraju pojęcie z kategorii marzeń.

Delhi — zdjęcie z podróży

Całe wielopokoleniowe rodziny, żyją na ulicach, skrzyżowaniach, placach: wszędzie, gdzie da się rozłożyć to, co posiadają. Jeśli w pobliżu ich koczowiska zaparkował samochód, jego maska i dach szybko szybko zostaje wchłonięta jako część obejścia.

Delhi — zdjęcie z podróży

Motoriksze nie należą do kierowców, którzy codziennie nas nimi wożą. Muszą je wynajmować oddając część zarobku. Często żyją z całą rodziną na ulicy.

Delhi — zdjęcie z podróży

Szybko przekonujemy się, że krowy na ulicach miast nie są żadnym mitem. Wychudzone, żywiące się odpadkami i śmieciami zwierzęta bezpardonowo przeciskają się w tłumie ludzi i pojazdów.

Delhi — zdjęcie z podróży

Wielkie indyjskie miasta rozrastają się także w pionie, stanowiąc mozaikę przybudówek i nadbudówek, mieszankę starego z nowym. Ze względu na stan w jakim się znajdują, wieku większości budynków nie sposób ocenić.

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Odkrywamy, że dachy budynków stanowią jedyny azyl od tłumu. Są też idealne do przyjrzenia się miastu w spokoju.

Delhi — zdjęcie z podróży

Indyjska ulica to męski świat, a dom – kobiecy. Kobiet w pracy w zasadzie się nie spotyka. Nie trafimy na nie w handlu,  w gastronomii czy hotelarstwie. Ponieważ pracuje się do rana do wieczora, mężczyźni spędzają całe dnie w towarzystwie kolegów i kuzynów uwikłanych w niezwykle dla nas skomplikowaną sieć pokrewieństw i zależności.

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Branżą, w której widujemy pracujące kobiety, są ciężkie roboty budowlane, rozłupywanie kamieni itp. Zastanawiamy się, z czego to wynika – może z braku konieczności bezpośredniego kontaktu z klientami?

Delhi — zdjęcie z podróży

Jama Masjid, Wielki Meczet Piątkowy. Indie kojarzą się z hinduizmem, ale w kraju tym żyje prawie 200 mln muzułmanów.

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

W każdym miejscu w Indiach spotykamy się z zaciekawieniem. Na każdym kroku ktoś chce porozmawiać. W turystycznych miejscach można mieć prawie pewność, że sytuacje takie skończą się jakąś inną propozycją handlową. Nawet w najbardziej turystycznych miejscach spotykamy jednak ludzi szczerze zainteresowanych tym, co robimy w ich kraju, skąd jesteśmy oraz milionem innych kwestii. Z najbardziej oczywistych dla miejscowych pytań warto wspomnieć choćby to o ulubionego gracza w krykieta albo pytanie o imię ojca 🙂

Delhi — zdjęcie z podróży

Indie to także ogromna duma narodowa i ogólne poczucie wielkości. Obecne u zwykłych ludzi, jest non-stop podsycane przez oficjalny przekaz. Rajpath i otaczające ją aleje, bulwary i place, ta monumentalna, przestronna i czysta, oficjalna strona stolicy, wraz z zaprojektowaną jeszcze przez Anglików dzielnicą rządową stanowi tego doskonały wyraz.

Delhi — zdjęcie z podróży

Starą część miasta wypełnia handel.

Delhi — zdjęcie z podróży

Kwiaty w Indiach są produktem codziennej potrzeby. Składa się je w ofierze bogom w świątyniach i na niezliczonych ołtarzykach.

Delhi — zdjęcie z podróży

Hindusi chętnie i godnie pozują do zdjęć. Są ludźmi dumnymi z tego co robią i co posiadają.

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Drzwi zamyka się na noc. W godzinach pracy wszystko ma być jak najbardziej otwarte, nawet zawodu lekarza nie wykonuje się za zamkniętymi drzwiami.

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Gekony są naszymi sprzymierzeńcami, zjadają komary, a te większe także karaluchy.

Delhi — zdjęcie z podróży

W Indiach 500 mln ludzi nigdy nie miało w ustach mięsa. Wegetariańskie restauracje i produkty w sklepach są wyraźnie oznaczone. Cieszy nas to 🙂

Delhi — zdjęcie z podróży

Kolej jest dumą Indii. Czwarta największa na świecie sieć kolejowa umożliwia nam dotarcie niemal wszędzie.

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Świątynia bahaistyczna. Bahaizm to mała religia, dominuje hinduizm i islam. Jest jeszcze buddyzm, sikhizm, dźinizm, chrześcijaństwo i  wiele innych…

Delhi — zdjęcie z podróży

Centrala popularnego w Polsce ruchu Hare Kriszna.

Delhi — zdjęcie z podróży

Religia w Indiach dominuje w każdym aspekcie życia i jest widoczna wszędzie wkoło: święta, festiwale religijne, święci mężowie, krowy, bramini, świątynie i kapliczki, kadzidła, kwiaty i inne dary. Nie trudno w Indiach trafić na jakieś święto czy procesję.

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Delhi — zdjęcie z podróży

Dzieci często mają ciemny makijaż oczu, często na policzkach maluje się im także znamiona – wszystko by chronić je przed „złym okiem”.

Delhi — zdjęcie z podróży

Swastyka na stopie jest oczywiście na szczęście.

Delhi — zdjęcie z podróży

Miejscowa telewizja to dodatkowa, szybka dawka wiedzy na temat lokalnej kultury i społeczeństwa. W jakim innym kraju można zobaczyć tego typu transmisję na żywo?

Delhi — zdjęcie z podróży

Biblioteka także jest otwarta, możemy zaznać błogiego spokoju zagłębiając się w księgozbiór.

Delhi — zdjęcie z podróży