Indie na własną rękę, Indie

Do okoła Indii, czyli dwa i pół miesiąca na innej planecie

Odwiedziliśmy wiele krajów, ale nie ma drugiego takiego miejsca na Ziemi, gdzie podróżowanie byłoby tak intensywnym przeżyciem. W Indiach wszystkie doznania są mocniejsze i jest ich więcej niż gdziekolwiek indziej. Jedni je kochają, inni boją się tam jechać – nikt za to nie jest wobec Indii obojętny. Dlatego właśnie odwiedzamy Indie na własną rękę, z plecakami, poruszając się lokalnym transportem i minimalizując potrzebny budżet – chcemy być możliwie blisko indyjskiej ulicy.

Indie na własną rękę, Indie

Kanyakumari

By | Indie

Tu kończą się tory, a to w Indiach już o czymś świadczy 🙂 Kanyakumari, czyli przylądek Komoryn to najbardziej wysunięty na południe punkt  subkontynentu – oczywiście miejsce licznych pielgrzymek i lokalna atrakcja turystyczna. Lubimy miejsca, które lubią hinduscy turyści, są jak Indie w pigułce albo pod lupą.

Indie na własną rękę, Indie

Tutaj łączą się wody Zatoki Bengalskiej, Morza Arabskiego i Oceanu Indyjskiego.  Koniec przylądka, a w zasadzie małą wysepkę wieńczy 40 metrowa statua… o dziwo nie boga, co byłoby naturalne, a starożytnego tamilskiego poety – Thiruvalluvara. Wewnątrz znajduje się ciekawa świątynia dumania – ciemna przestrzeń z wielkim symbolem świętej sylaby OM.

Indie na własną rękę, Indie

Gandhi Memorial. Co roku, w rocznice urodzin Gandhiego  promienie słońca przez otwór w suficie rzucają podobno światło na obelisk znajdujący się w tej budowli. W Kanyakumari rozsypano do morza część prochów ojca narodu.

Indie na własną rękę, Indie

Indie na własną rękę, Indie

Miasteczko prócz biznesu pielgrzymkowego utrzymuje się z rybołówstwa.

Indie na własną rękę, Indie

Indie na własną rękę, Indie

Indie na własną rękę, Indie

Indie na własną rękę, Indie

Indie na własną rękę, Indie

Indie na własną rękę, Indie