Category

Indie

Ladakh

By | Indie

Leh to położone na wysokości 3 500 m główne miasto Ladakhu, krainy która rozdziela Himalaje i Karakorum. W Ladakhu dominuje buddyzm, kraina należała kiedyś do Tybetu, co widać na każdym kroku, nawet pismo tybetańskie jest tu wciąż w użyciu.

IMG_4666

Nad miastem górują ruiny pałacu królewskiego.

IMG_4553

Buddyjskie stupy i świątynie dominują krajobraz.

IMG_4557

IMG_4578

IMG_4584

IMG_4585

Nie tylko religią i językiem, także rysami twarzy mieszkańcy Ladakhu przypominają Tybetańczyków.

IMG_4543

IMG_4593

IMG_4598

IMG_4599

Okolica jest niesamowicie sucha. Tu monsun nie dociera. Ponoć w roku aż 300 dni jest tu słonecznych.

IMG_4640

Tylko cienkim pasem wzdłuż Indusu rozciągają się tereny zielone.

IMG_4632

IMG_4690

IMG_4699

IMG_4779

IMG_4646

IMG_4655

IMG_4677

Skutki powodzi. Indus jest kapryśną rzeką.

IMG_4684

Dookoła mieści się wiele buddyjskich klasztorów. Thiksey Gompa jest największym z nich.  Klasztory można bez problemu odwiedzać, podpatrując życie mnichów.

IMG_4776

Mnisi zajęci tworzeniem mandali.

IMG_4740

IMG_4743

IMG_4756

Inni przygotowują barwniki.

IMG_4767

IMG_4746

IMG_4759   IMG_4748

IMG_4754

IMG_4769

IMG_4729

IMG_4782

IMG_4764

IMG_4785

W Himalaje

By | Indie

Ruszając w himalaje, do Ladakhu przedzieramy się przez coraz to wyższe partie gór. Pierwszy przystanek to Shimla, jedna ze stacji górskich – miasteczek tworzonych na wzgórzach przez Anglików próbujących zapewnić sobie azyl o klimacie bardziej zbliżonym do europejskiego. Miasto było nawet letnią stolicą Indii Brytyjskich. Obecnie to popularny wśród miejscowych kurort.

IMG_4254

IMG_4265

IMG_4250

Kolejna całonocna tułaczka autobusem doprowadza nas do Manali, małej osady będącej niegdyś mekką hipisów. Dla nas jest ostatnim przystankiem przed wyruszeniem w prawdziwe góry.

IMG_4306

Przydrożny chwast, Konopia Indyjska.

IMG_4275

IMG_4276

IMG_4281

IMG_4282

Prócz pięknych starych domów napotykamy dzisiejsze osady. Budowane na brzegach górskich, rwących rzek (płaski teren, blisko do wody będącej naturalną kanalizacją) łatwo poddają się powodziom, osuwiskom itd. Łazienek oczywiście nie ma, ale jest prąd, jest zasięg telefonów, jest telewizja satelitarna: czy dziwi nas ta wersja piramidy potrzeb?

IMG_4291

IMG_4294

Tuż za Manali rozpoczyna się mozolna autobusowa wspinaczka w górę. Początkowo zbocza są zielone, krajobrazy alpejskie.

IMG_4365

IMG_4370

Droga, wciąż jeszcze asfaltowa, to niekończące się serpentyny.

IMG_4373

IMG_4375

Na tej wysokości opakowania chipsów zamkniętych szczelnie gdzieś tam na równinach, rozdymają się przez niskie ciśnienie powietrza, przypominając nam o rosnącej wysokości.

IMG_4384

Rysy miejscowych ulegają zmianie.

IMG_4392

Przydrożne, koczownicze wioski istniejące wokół przystanków, na których zatrzymują się ciężarówki i autobusy. Droga ta zwana Leh–Manali Highway otwarta jest jedynie przez cztery letnie miesiące. Przez resztę roku wszystko tu jest pod śniegiem.

IMG_4396

Ostatnia stacja benzynowa. Następna za 365 km serpentyn i ostrej wspinaczki.

IMG_4404

Wyżej zieleń pojawia się tylko w dolinach górskich rzek, obrastając je wąskim pasem życia.

IMG_4417

IMG_4423

Nocny przystanek.

IMG_4441

IMG_4442

IMG_4452

Głęboko w górach krajobraz jest już o wiele bardziej pustynny.

IMG_4458

Drogą tą ciągną głównie wolne, stare ciężarówki wiozące produkty do Leh, stolicy Ladakhu. Wiele z nich nie kończy swojej podróży szczęśliwie. Ich wraki widzimy w licznych przepaściach.

IMG_4462

IMG_4496

 

Po kolejnej przełęczy poprzedzonej morderczą wspinaczką przez serpentyny następuje kolejny płaskowyż, by za kilkadziesiąt kilometrów zakończyć się kolejnym podjazdem i następną przełęczą. To ponoć druga najwyżej położona, przejezdna droga świata. Jej najwyższy punkt to przełęcz Taglang La – 5 328 m n.p.m.

IMG_4527

IMG_4465

IMG_4514

Kolejny przystanek, gdzieś w środku gór.

IMG_4793

IMG_4792

IMG_4474

IMG_4485

Varanasi

By | Indie

Varanasi, inaczej Benares, to najświętsze z miast Hinduizmu. Jak się potocznie uważa to najstarsze ciągle zamieszkałe miasto na świecie. To tu miliony hindusów przybywają z pielgrzymką by wykąpać się w wodach Gangesu i marzą by tu, nad brzegami świętej rzeki zostać skremowanymi po śmierci. Ten przywilej dostępny jest jednak tylko dla nielicznych.

IMG_4026

Leniwy zwykle Ganges, w czasie monsunu zmienia się w rwącą, niespokojną rzekę.

IMG_4011

Nad wodą koncentrują się liczne świątynie, ołtarze, ale także nie wiadomo jak stare hotele, domy pielgrzyma i aśramy.

IMG_4136

Dla każdego hindusa najważniejszy jest jednak kontakt ze świętą wodą. Prowadzą do niej ghaty – wysokie schody, ułatwiają one dostęp do rzeki, trzeba bowiem pamiętać, że w czasie monsunu poziom wody bywa o kilka metrów wyższy niż podczas pory suchej.

IMG_4132

IMG_4151

IMG_4117

IMG_4141

IMG_4013

Varanasi to przede wszystkim niezliczeni pielgrzymi ciągnący tu z całego kraju. Wyznawców Śiwy poznajemy po kolorze strojów oraz po symbolach trójzęba. Podczas całej podróży spotykamy wielokrotnie podobnych do nich ludzi – w pociągach, autobusach, na drodze i w zgiełku miast. Wyposażeni w kij i zawieszone na nim kanistry, ruszają w daleką podróż po świętą wodę.

IMG_4016

IMG_4008

IMG_4038

Po zmroku w pielgrzymkowych namiotach rozpoczynają się religijne koncerty i występy.

IMG_4105

IMG_4110

IMG_4140    IMG_4138

Kapliczki znajdujemy na każdym kroku. Dosłownie.

IMG_4214

Stara część Varanasi to labirynt wąskich uliczek, przejść, schodów. Dookoła budynki, których wieku nie jesteśmy w stanie ocenić. Równie dobrze mogą mieć 20 lub 200 lat.

IMG_4205

Wytchnienia od intensywności miasta szukamy znów na dachach. Czy jednak w tym kraju da się skierować wzrok gdziekolwiek, by nie widzieć jakiegoś człowieka?

IMG_4172

IMG_4176

IMG_4190

IMG_4187

Największe marzenie hinduisty, to zakończyć ziemską drogę w tym miejscu, na płonących stosach Varanasi. Wielu starców czeka na śmierć w świętym mieście, żyjąc na ulicach lub w specjalnych hospicjach. Na ghatach ceremonie pogrzebowe odbywają się non-stop, jedna za drugą. To spory wydatek, do skremowania ciała potrzeba dużo drewna, a to w Indiach jest drogie. Dlatego nawet ta czynność przybiera charakter symboliczny, ciała zmarłych ledwo się nadpala, po czym lądują w wodach Gangesu.  Płynąc łodzią po świętej rzece, bywa, że mijamy takie zwłoki.

IMG_4231

IMG_4148

Agra

By | Indie

Taj Mahal dominuje nad niską zabudową Agry. Widoczny z oddali z dachu hotelu robi wrażenie, podobnie jak kontrast z jakim mamy do czynienia w tym wypadku: klasyczne piękno i rozmach słynnej budowli oraz perfekcja z jaką rząd kraju dba o największy zabytek Indii, kontra cała reszta miasta.

IMG_3904

Taj równa się tysiące turystów, po drugiej stronie rzeki Jamuny panuje jednak perfekcyjny spokój. Możemy podziwiać budowlę niemal zupełnie sami.

IMG_3874

Może poza obecnością świętych istot 🙂

IMG_3883

Jedyne właściwe miejsce, by pozować do perfekcyjnego zdjęcia z Tajmahalem 🙂

IMG_3921

IMG_3922

IMG_3929

Odwiedzenie Tajmahalu daje możliwość przyjrzenia się ludziom z całego kraju i z różnych warstw społecznych – większość turystów stanowią oczywiście miejscowi.

IMG_3933

IMG_3935

IMG_3941

IMG_3942

IMG_3949

Dalszą podróż kontynuujemy pociągiem. Druga klasa,  wśród miejscowych najpopularniejsza na długie dystanse, bo najtańsza, oferuje wagony bez przedziałów z dwoma poziomami miękkich miejsc do spania i wielkimi wiatrakami zapewniającymi ruch powietrza. W oknach nie ma szyb, a jedynie kraty, przez które na każdej stacji prowadzi się intensywną sprzedaż.

IMG_6182

IMG_6177

Tak puste pociągi bywają jedynie przez chwilę, w momencie podstawienia 😉

IMG_3979

Wiejski krajobraz stanu Uttar Pradesh

IMG_3974  IMG_3997

IMG_4000

IMG_4002

Pushkar

By | Indie

Pushkar to jedno z wielu świętych miast w Indiach . Oznacza to, że  są celem pielgrzymek milionów ludzi i ich całe funkcjonowanie obraca się wokół religii.

IMG_3729

Wody jeziora są oczywiście święte, zatem należy się w nich zanurzyć. Pomagają w tym ghaty, schody prowadzące do samej tafli zbiornika (poziom wody w zależności od pory roku znacząco się zmienia)

IMG_3734

Świątynie hinduskie to często małe, „prywatne” przybytki, którymi opiekuje się rodzina braminów i dzięki której trzeba utrzymać bliskich. Praca jak każda inna.

IMG_3789

Święte miasto, a więc i nadreprezentacja świętych krów.

IMG_3817

IMG_3814

Świątynia w stylu typowym dla Indii południowych, rzadko spotykanym w tej części kraju.

IMG_3800

IMG_3776

W świętych miastach nie spożywa się mięsa i nie sprzedaje alkoholu.

IMG_3794

Dzieci chodzą do szkół w obowiązkowych mundurkach.

IMG_3807

IMG_3870

IMG_3816

IMG_3858

Barwniki. Kwintesencja kolorów Indii.

IMG_3797

Bogini Kali, jedna z postaci, w których występuje Śiakti – żona boga Siwy, żeński pierwiastek twórczy/destrukcyjny, w innej postaci występująca jako Parwati czy Durga. Tu mordercza Kali dominuje nad ciałem Siwy. Te imiona zaczynają pojawiać się wokół nas naprawdę często, początkowo stanowiąc jeden wielki tłum postaci z wieloma rękami. Po jakimś czasie zaczynamy je rozróżniać: choćby po charakterystycznych atrybutach, które dzierżą. Hinduizm to wielopłaszczyznowa układanka, w której niezliczeni bogowie mają wiele, zależnych od kontekstu postaci, imion i paradoksalnie całe to mrowie służy przekazaniu ludziom prostej idei – że bóg jest jeden.

IMG_3741

Hinduizm jest wszędzie, tu nic, nigdy nie jest do końca świeckie.

IMG_3833

IMG_3771

IMG_3962

Uczymy się rozpoznawać kolejne jakże bardzo indyjskie konteksty. Ta pozornie zwykła czynność ma oczywiście religijny charakter. Polewanie lingi wodą jest jednym z najpowszechniejszych sposobów na oddawanie czci Śiwie i widzi się je na każdym kroku. Linga symbolizuje twórczą, generatywną moc Śiwy, w sanskrycie to „znak”, a w najprostszym ujęciu bywa rozumiana jako symbol męskiej seksualności.

IMG_3824

Czym byłoby święte miasto bez obowiązkowego wzgórza, na szczyt którego można udać się z pielgrzymką?

IMG_3759

IMG_3752

W drodze powrotnej obserwujemy wiejską stronę Indii.

IMG_3839

IMG_3743

IMG_3747

Miasto święte, czy nie – duża część ludzi żyje, jak wszędzie, na ulicy.

IMG_3820

W nocy ulice miast pokrywają się dywanem śpiących.

IMG_3728

Kuchnia.

IMG_3773

IMG_3721

IMG_3851

Widok z dachu naszego hotelu.

IMG_3827

Indie stoją handlem, a handel funkcjonuje dzięki reklamie.

IMG_3841

IMG_3846

IMG_3848

IMG_3850

Jeśli cokolwiek reklamuje Amitabh Bachchan – gwiazdor filmowy wszechczasów – na pewno sprzeda się to doskonale.

IMG_3994

IMG_5563

IMG_3713

Jaipur

By | Indie

Jaipur, to stolica półpustynnego Rajastanu, ze względu na kolor piaskowca użytego do budowy wielu zabytkowych budowli, zwany „różowym miastem”.

IMG_3567

Ze wzgórza łatwo wyrobić sobie pogląd jak wygląda średniej wielkości, bo około dwumilionowe, indyjskie miasto. Wciąż duży, Jaipur jest jednak wyraźnie spokojniejszym miejscem niż stolica.

IMG_3582

Dachy indyjskich domów zawsze mają formę obszernych, ogrodzonych barierką tarasów. Można tam np. suszyć pranie, ale i tak jak w naszych piwnicach: składować rzeczy, o których chcemy zapomnieć.

IMG_3592

IMG_3591

Na dachu możemy też zrobić pranie.

IMG_3915

Krykiet to sport narodowy Indii. W krykieta gra się od dziecka, używając do tego celu każdej wolnej przestrzeni.

IMG_3601

Około 20 km za miastem znajduje się gigantyczna, pochodząca z XVI wieku twierdza: Amber Fort.

IMG_3711

IMG_3609

Jal Mahal – pałac na wodzie.

IMG_3707

Hawa Mahal – Pałac Wiatrów. Charakterystyczny budynek składający się praktycznie wyłącznie z fasady.

IMG_3642

W Jaipurze trafiamy po raz pierwszy do indyjskiego kina. Zaskakuje nas odgrywany przed seansem hymn kraju, do którego cała sala podrywa się na baczność, obowiązkowy certyfikat o dopuszczeniu filmu przez cenzurę obyczajową, przerwy w czasie długiego seansu, no i sam wystrój kina, ale w prawdziwe osłupienie wprawiają nas reakcje publiczności: emocjonalne, żywe i głośne – od braw, gdy dobry pokona złego, po buczenie, gdy jest odwrotnie. No i nucenie piosenek pod nosem – wszyscy dobrze znają słowa, bo na filmy chodzi się tu po kilka razy.

IMG_3624

IMG_3571

Symbol ten jest w Indiach wszechobecny. Jego nazwa pochodzi z sanskrytu i oznacza „przynoszący szczęście”.

IMG_3580

Dzieci na każdym kroku uznają nas za niebywałą atrakcję 🙂

IMG_3570

IMG_3576

IMG_3656

Monsun oznacza, że oprócz ciężkich, szarych chmur, raz na jakiś czas spotyka nas prawdziwa ulewa.

IMG_3622

Świątynie hinduistyczne, poza tymi w miastach, najchętniej umieszczane były na szczytach wzgórz.

IMG_3650

Hindusi patrzą się na obcych bez oporów typowych dla naszej, przywykłej do prywatności, kultury. To jedna z tych różnic, do których najtrudniej się przyzwyczaić – gdy grupa ludzi przygląda się nam z odległości metra, patrząc nieustępliwie prosto w oczy, wzrokiem którego nie da się pozbyć i którego absolutnie nic nie jest w stanie speszyć. Komentują nasz wygląd, zwykłe, proste czynności. Czy jesteśmy aż tak dziwni? Trzeba pamiętać, że w Indiach żyje półtora miliarda mieszkańców i nawet tu, w mieście każdego dnia widującym wielu przybyszów z Europy, przewija się cała masa ludzi, dla których takie spotkania nie są codziennością. Pozwalamy sobie wzajemnie spokojnie się sobą nadziwić.

IMG_3651

W Indiach spotykamy małpy bardzo często, wystepuję także w hinduskiej mitologii (Hanuman), nie dziwi więc, że Monkey Temple znajduje się w każdym hinduskim mieście 🙂

IMG_3682 IMG_3670  IMG_3697

IMG_3660

Delhi

By | Indie

Ulica Main Bazar w dzielnicy Paharganj to dla większości przybyszów pierwszy kontakt z Indiami ponieważ tu mieszczą się najtańsze hotele, często z pokojami bez okien. Zatrzymując się tu, poznawanie Indii rozpoczynamy od razu od skoku na głęboką wodę. Monsun w stolicy oznacza, że z nieba non-stop coś kapie lub (rzadziej) leje, a nogi często grzęzną w błocie, zaś niewiarygodnie duszne powietrze sprawia, że jesteśmy cały czas mokrzy.  Jesteśmy skazani na bycie mokrymi – od deszczu lub od potu.

IMG_3503

IMG_3501

Musimy szybko przywyknąć do faktu, że ruch uliczny w Indiach wygląda inaczej niż w Europie. Od tłumów nie ma ucieczki, tak jak nie ma ucieczki od wilgotnego, dusznego powietrza.

IMG_6593

Godziny szczytu.

IMG_6604

W brew pozorom poruszanie się po mieście okazuje się być proste. Można iść w dowolną stronę, całkowicie nie obawiając się o drogę powrotną. Gdy uznamy, że czas wracać, wystarczy złapać rikszę, które są zawsze i wszędzie pod ręką. Rikszarze dowiozą nas tam gdzie chcemy.

IMG_6540

IMG_3512

IMG_3514

Jeśli odbijemy w bok od dowolnej ulicy, wąskimi przejściami między budynkami trafimy na takie jak ten „ryneczki”, na których toczy się życie mieszkańców okolicznych domów.

IMG_6581

Indyjska ulica zadziwia na każdym kroku, zwłaszcza nowicjusza. Po jakimś czasie zaczynamy zauważać i rozumieć więcej detali tego, co widzimy. Atrybutem sikha są między innymi turban i sztylet, nie dziwi nas zatem napotkany mężczyzna z szablą. Większość sikhów traktuje jednak tę tradycję bardziej symbolicznie, nosząc sztylet np. w postaci wisiorka.

IMG_6539

Rowerowi rikszarze pracują, a także często żyją na ulicy. W Indiach bezdomność nie jest tożsama z żebractwem, czy ogólnie – społecznym wykluczeniem – do czego przywykliśmy w Europie. Pracujący ciężko przez całe życie rikszarze mają jednak nikłe szanse wyrwania się z zaklętego kręgu biedy. Dbałość o higienę ma w tej kulturze, ale i klimacie szczególne znaczenie, jednak prywatność, to dla milionów mieszkańców tego kraju pojęcie z kategorii marzeń.

IMG_3538

Całe wielopokoleniowe rodziny, żyją na ulicach, skrzyżowaniach, placach: wszędzie, gdzie da się rozłożyć to, co posiadają. Jeśli w pobliżu ich koczowiska zaparkował samochód, jego maska i dach szybko szybko zostaje wchłonięta jako część obejścia.

IMG_6513

Motoriksze nie należą do kierowców, którzy codziennie nas nimi wożą. Muszą je wynajmować oddając część zarobku. Często żyją z całą rodziną na ulicy.

IMG_6516

Szybko przekonujemy się, że krowy na ulicach miast nie są żadnym mitem. Wychudzone, żywiące się odpadkami i śmieciami zwierzęta bezpardonowo przeciskają się w tłumie ludzi i pojazdów.

IMG_3527

Wielkie indyjskie miasta rozrastają się także w pionie, stanowiąc mozaikę przybudówek i nadbudówek, mieszankę starego z nowym. Ze względu na stan w jakim się znajdują, wieku większości budynków nie sposób ocenić.

IMG_3436

IMG_3437

Odkrywamy, że dachy budynków stanowią jedyny azyl od tłumu. Są też idealne do przyjrzenia się miastu w spokoju.

IMG_3446

Indyjska ulica to męski świat, a dom – kobiecy. Kobiet w pracy w zasadzie się nie spotyka. Nie trafimy na nie w handlu,  w gastronomii czy hotelarstwie. Ponieważ pracuje się do rana do wieczora, mężczyźni spędzają całe dnie w towarzystwie kolegów i kuzynów uwikłanych w niezwykle dla nas skomplikowaną sieć pokrewieństw i zależności.

IMG_3441

IMG_3442

IMG_3443

IMG_3456

Branżą, w której widujemy pracujące kobiety, są ciężkie roboty budowlane, rozłupywanie kamieni itp. Zastanawiamy się, z czego to wynika – może z braku konieczności bezpośredniego kontaktu z klientami?

IMG_6526

Jama Masjid, Wielki Meczet Piątkowy. Indie kojarzą się z hinduizmem, ale w kraju tym żyje prawie 200 mln muzułmanów.

IMG_3460

IMG_3448

W każdym miejscu w Indiach spotykamy się z zaciekawieniem. Na każdym kroku ktoś chce porozmawiać. W turystycznych miejscach można mieć prawie pewność, że sytuacje takie skończą się jakąś inną propozycją handlową. Nawet w najbardziej turystycznych miejscach spotykamy jednak ludzi szczerze zainteresowanych tym, co robimy w ich kraju, skąd jesteśmy oraz milionem innych kwestii. Z najbardziej oczywistych dla miejscowych pytań warto wspomnieć choćby to o ulubionego gracza w krykieta albo pytanie o imię ojca 🙂

IMG_3461

Indie to także ogromna duma narodowa i ogólne poczucie wielkości. Obecne u zwykłych ludzi, jest non-stop podsycane przez oficjalny przekaz. Rajpath i otaczające ją aleje, bulwary i place, ta monumentalna, przestronna i czysta, oficjalna strona stolicy, wraz z zaprojektowaną jeszcze przez Anglików dzielnicą rządową stanowi tego doskonały wyraz.

IMG_3499

Starą część miasta wypełnia handel.

IMG_6543

Kwiaty w Indiach są produktem codziennej potrzeby. Składa się je w ofierze bogom w świątyniach i na niezliczonych ołtarzykach.

IMG_3518

Hindusi chętnie i godnie pozują do zdjęć. Są ludźmi dumnymi z tego co robią i co posiadają.

IMG_3542

IMG_3544

Drzwi zamyka się na noc. W godzinach pracy wszystko ma być jak najbardziej otwarte, nawet zawodu lekarza nie wykonuje się za zamkniętymi drzwiami.

IMG_3553

IMG_3556

IMG_3558

Gekony są naszymi sprzymierzeńcami, zjadają komary, a te większe także karaluchy.

IMG_3559

W Indiach 500 mln ludzi nigdy nie miało w ustach mięsa. Wegetariańskie restauracje i produkty w sklepach są wyraźnie oznaczone. Cieszy nas to 🙂

IMG_3562

Kolej jest dumą Indii. Czwarta największa na świecie sieć kolejowa umożliwia nam dotarcie niemal wszędzie. 

IMG_3427

IMG_6528

Świątynia bahaistyczna. Bahaizm to mała religia, dominuje hinduizm i islam. Jest jeszcze buddyzm, sikhizm, dźinizm, chrześcijaństwo i  wiele innych…

IMG_6534

Centrala popularnego w Polsce ruchu Hare Kriszna.

IMG_6536

Religia w Indiach dominuje w każdym aspekcie życia i jest widoczna wszędzie wkoło: święta, festiwale religijne, święci mężowie, krowy, bramini, świątynie i kapliczki, kadzidła, kwiaty i inne dary. Nie trudno w Indiach trafić na jakieś święto czy procesję.

IMG_6561

IMG_6575

IMG_6576

IMG_6544   IMG_6596

IMG_6598  IMG_6612

Dzieci często mają ciemny makijaż oczu, często na policzkach maluje się im także znamiona – wszystko by chronić je przed „złym okiem”.

IMG_5871

Swastyka na stopie jest oczywiście na szczęście.

IMG_6613

Miejscowa telewizja to dodatkowa, szybka dawka wiedzy na temat lokalnej kultury i społeczeństwa. W jakim innym kraju można zobaczyć tego typu transmisję na żywo?

IMG_4911

Biblioteka także jest otwarta, możemy zaznać błogiego spokoju zagłębiając się w księgozbiór.

IMG_3494