W Himalaje

By 10 lutego 2014Indie

Ruszając w himalaje, do Ladakhu przedzieramy się przez coraz to wyższe partie gór. Pierwszy przystanek to Shimla, jedna ze stacji górskich – miasteczek tworzonych na wzgórzach przez Anglików próbujących zapewnić sobie azyl o klimacie bardziej zbliżonym do europejskiego. Miasto było nawet letnią stolicą Indii Brytyjskich. Obecnie to popularny wśród miejscowych kurort.

IMG_4254

IMG_4265

IMG_4250

Kolejna całonocna tułaczka autobusem doprowadza nas do Manali, małej osady będącej niegdyś mekką hipisów. Dla nas jest ostatnim przystankiem przed wyruszeniem w prawdziwe góry.

IMG_4306

Przydrożny chwast, Konopia Indyjska.

IMG_4275

IMG_4276

IMG_4281

IMG_4282

Prócz pięknych starych domów napotykamy dzisiejsze osady. Budowane na brzegach górskich, rwących rzek (płaski teren, blisko do wody będącej naturalną kanalizacją) łatwo poddają się powodziom, osuwiskom itd. Łazienek oczywiście nie ma, ale jest prąd, jest zasięg telefonów, jest telewizja satelitarna: czy dziwi nas ta wersja piramidy potrzeb?

IMG_4291

IMG_4294

Tuż za Manali rozpoczyna się mozolna autobusowa wspinaczka w górę. Początkowo zbocza są zielone, krajobrazy alpejskie.

IMG_4365

IMG_4370

Droga, wciąż jeszcze asfaltowa, to niekończące się serpentyny.

IMG_4373

IMG_4375

Na tej wysokości opakowania chipsów zamkniętych szczelnie gdzieś tam na równinach, rozdymają się przez niskie ciśnienie powietrza, przypominając nam o rosnącej wysokości.

IMG_4384

Rysy miejscowych ulegają zmianie.

IMG_4392

Przydrożne, koczownicze wioski istniejące wokół przystanków, na których zatrzymują się ciężarówki i autobusy. Droga ta zwana Leh–Manali Highway otwarta jest jedynie przez cztery letnie miesiące. Przez resztę roku wszystko tu jest pod śniegiem.

IMG_4396

Ostatnia stacja benzynowa. Następna za 365 km serpentyn i ostrej wspinaczki.

IMG_4404

Wyżej zieleń pojawia się tylko w dolinach górskich rzek, obrastając je wąskim pasem życia.

IMG_4417

IMG_4423

Nocny przystanek.

IMG_4441

IMG_4442

IMG_4452

Głęboko w górach krajobraz jest już o wiele bardziej pustynny.

IMG_4458

Drogą tą ciągną głównie wolne, stare ciężarówki wiozące produkty do Leh, stolicy Ladakhu. Wiele z nich nie kończy swojej podróży szczęśliwie. Ich wraki widzimy w licznych przepaściach.

IMG_4462

IMG_4496

 

Po kolejnej przełęczy poprzedzonej morderczą wspinaczką przez serpentyny następuje kolejny płaskowyż, by za kilkadziesiąt kilometrów zakończyć się kolejnym podjazdem i następną przełęczą. To ponoć druga najwyżej położona, przejezdna droga świata. Jej najwyższy punkt to przełęcz Taglang La – 5 328 m n.p.m.

IMG_4527

IMG_4465

IMG_4514

Kolejny przystanek, gdzieś w środku gór.

IMG_4793

IMG_4792

IMG_4474

IMG_4485