Los Angeles

Z San Francisco do Los Angeles, jedziemy jedną z najpiękniejszych tras w USA – Big Sur. To droga wzdłuż wybrzeża – 150 km pięknych zatoczek, skalistych klifów i turkusowej wody. Mimo, że nie jest zbyt długa, to przejechanie jej zajmuje nam cały dzień, bo co chwilę zatrzymujemy się, by podziwiać widoki.

_MG_6025

_MG_6050

_MG_6037

_MG_6045

_MG_6048

Co chwilę trafialiśmy na bliżej niezidentyfikowane ssaki morskie. Duże i wyrzucające z siebie fontanny wody :)

_MG_6062

Lwy morskie leniwie wylegujące się na plaży.

_MG_6080

W wodzie natychmiast stają się zwinne i żywotne.

_MG_6087

_MG_6095

_MG_6101

Los Angeles to miasto, o którym niemal każdy ma jakieś wyobrażenie, wykreowane w dużej mierze przez medialny mit Hollywood czy Beverly Hills.

By je zweryfikować ruszamy na Mullholand Drive znaną z filmu Lyncha. Ta kręta droga w górach Santa Monica, w dzień nie prezentuje się już tak mrocznie 😉

_MG_6107

Stąd rozpościerają się widoki na słynne wzgórza z rezydencjami gwiazd. Domy, rzeczywiście są spore, ale raczej ciężko znaleźć tu ciekawą architekturę.

_MG_6112

W dole rozciąga się Los Angels. Nie możemy się doczekać, żeby zobaczyć, jak tam naprawdę jest…

_MG_6118

Wjeżdżamy do centrum. Bez palm nie ma L.A.

_MG_6132

Rodeo Drive to  w rzeczywistości niezbyt długi deptak, przy którym znajduje się kilka butików ekskluzywnych marek typu Gucci. Snują się po nim głównie turyści, a po pustawych sklepach – znudzeni sprzedawcy.

_MG_6126

_MG_6135

Typowa willa przy typowej uliczne w Beverly Hills.

_MG_6121

Hollywood Bulevard słynny dzięki Alei Sław z wmurowanymi w chodnik gwiazdami od 1958 roku upamiętniającymi… gwiazdy 😉
Nie czuć tu specjalnie magicznej atmosfery. Np. gwiazda Marylin Monroe znajduje się w sąsiedztwie wejścia do McDonalda, przed którym śpią bezdomni.

_MG_6148

Tuż obok swoją siedzibę mają scjentolodzy.

_MG_6154

Dolby Theatre, w którym odbywa się co roku wręczenie Oskarów wygląda raczej jak podupadłe centrum handlowe.

_MG_6205

_MG_6171

W sklepie z pamiątkami wpadliśmy na… 😉

_MG_6175

Podobne wrażenie robi Chinese Theater, przed którym znajdują się odciski dłoni gwiazd Hollywood w dużej mierze przykryta straganami z pamiątkami.

_MG_6168

_MG_6203

Wystarczy jednak odejść jedną przecznicę dalej: trafia się na bloki, opuszczone parkingi i robi się całkowicie małomiasteczkowo.

_MG_6157

_MG_6156

Turyści odwiedzający miasto przez cały czas polują na zdjęcia słynnego znaku Hollywood. Nie jest to proste, gdyż znajduje się od na wzgórzach, nie ma do niego bezpośredniego dostępu, a wskazówki prowadzą tylko do rozsianych w rożnych miejscach punktów, skąd można zobaczyć go z daleka.

_MG_6190

_MG_6199

Każdy liczy też, że spotka na ulicy gwiazdę muzyki lub filmu. Biznes turystyczny pomyślał też o tych którym się nie poszczęściło… 😉

_MG_6210

Po godzinie 17 finansowe centrum Los Angeles wydaje się całkowicie wyludnione.

_MG_6233

Na ulicach zostają tu tylko bezdomni.

_MG_6236

_MG_6214

Miasto, jak całe USA, ma dosyć krótką historię.  Poniżej pamiątka założenia El Pueblo de Los Angeles.

_MG_6229

Takie budynki też są tu „historyczne” – wybudowane w 1923 roku kino Vista.

_MG_6245

_MG_6220

Venice Beach, Malibu, Santa Monica – to tylko kilka z licznych opcji dla tych, którzy chcą spędzić dzień na plaży. Są szerokie, piasek piękny, jednak fale zachęcają bardziej do surfowania niż pływania.

nat

Będąc w centrum światowego przemysłu filmowego szkoda byłoby nie zobaczyć jak powstają filmy 😉 Taką możliwość daje wizyta w jednym ze studiów filmowych. My wybraliśmy się do Warner Bros.

_MG_6406

Plan studia pokazuję skalę tego przemysłu.

_MG_6410

Hale produkcyjne gdzie kręci się talk shows, seriale i filmy pełnometrażowe.

_MG_6445

Pamiątkowa tablica pokazuje słynne produkcje realizowane w danej hali.

_MG_6501

Podczas zwiedzania można zobaczyć uliczki z atrapami budynków.

_MG_6420

Gdy trzeba „domknąć” kadr, przywozi się kawałek żywopłotu :)

_MG_6437

Domy buduje się w nienaturalnej skali (te w głębi są coraz mniejsze), by uzyskać perspektywę  prawdziwej uliczki.

_MG_6429

Wiele detali na budynkach jest po prostu namalowanych. Odpowiedni kąt kamery i oświetlenie i od razu wyglądają, jak autentyczna architektura.

_MG_6493

_MG_6494

_MG_6497

Czasem zaplącze się gdzieś rekwizyt z innej produkcji 😉

_MG_6439

Skoro zdjęcia kręcone są tylko w kabinie, po co zaraz organizować cały autobus? 😉

_MG_6468

Wygląd wozów policyjnych precyzują dokładnie przepisy – od oryginalnych muszą się różnić co najmniej w 20%.

_MG_6419

Tu kręcono kolejne części „Batmana”, można więc prześledzić ewolucję jego masek.

_MG_6471

Tablica rejestracyjna z Gotham.

_MG_6478

Jest też kolekcja batmobili.

_MG_6523

I słynny reflektor.

_MG_6529

Fani Harry’ego Pottera znajdą tu kostiumy z filmów.

_MG_6490

Mogą też dosiąść latającej miotły na green boxie :)

ksiazki USA_new_small (1 of 1)

Specjalne efekty wizualne tworzy się jednak nie tylko komputerowo. Tu przykład starej hollywoodzkiej sztuki iluzji, zastosowanej np. we „Władcy Pierścieni”.

_MG_6560

_MG_6564

Studio ma ogromne magazyny archiwalnych rekwizytów i elementów scenografii, które są wielokrotnie wypożyczane do kolejnych produkcji.

_MG_6531

Mają tu telefony z każdej epoki. Duuużo telefonów :)

_MG_6545

Zmultiplikowany Agent Smith z „Matrixa”.

_MG_6543

Makieta domu Gatbsby’ego z filmu „Wielki Gatsby”.

_MG_6558

Potrzebny obraz do horroru? Też się znajdzie :)

_MG_6550

Można się nawet rozgościć w Gabinecie Owalnym 😉

_MG_6538

Gdzie ruszyć na koniec dnia? Najlepiej na Bulwar Zachodzącego Słońca… :)

_MG_6247

A po zachodzie… Punkt widokowy na nocną panoramę miasta w obserwatorium w Griffith Park.

_MG_6403

Los Angeles było ostatnim punktem na naszej trasie.

Od wschodniego do zachodniego wybrzeża przejechaliśmy ponad 10 tysięcy kilometrów. Podczas tej podróży mieliśmy okazję porównać nasze wyobrażenia o Stanach Zjednoczonych wyniesione z mediów, książek i filmów. Wiele rzeczy nas zachwyciło, wiele zdziwiło, wiele przerosło nasze oczekiwania. Najlepsze, że każdy dzień był inny!

Dziękujemy, że po raz kolejny byliście z nami!