plan jest taki

nelson | --mapa-- | 31 lipca 2008

Istambul

nelson | 1. turcja | 13 sierpnia 2008

Nowy Meczet. Tylko w Istambule cos, co liczy sobie 400 lat moze nosic nazwe ‘nowy’.

Z reklamy turystycznej Istambulu: ‘Jedyne miejsce swiata, gdzie chialbys utknac w korku’. Niestety most zamkniety dla pieszych – zbyt wielu wybieralo go na ostatni spacer.

Bylo z czego skakac…

Most przez Zloty Rog. Mozna wynajac wedke i polowic…

Hagia Sophia jak kobieta po przejsciach: wielokrotnie zdobywana przechodzila z rak do rak (chrzescijanie, muzulumanie), a na koniec juz tylko muzeum.

Dyskretny szept sklepikarza wyjasnil nam, ze to stroj chlopca ‘after penis operation, you know…’

Van

nelson | 1. turcja | 13 sierpnia 2008

Van, drugie co do wielkosci miasto tureckiego kurdystanu. Wg. miejscowych to juz nie jest Turcja, to Kurdystan. Co noc udowadniaja to za pomoca kalasznikowow w okolicznych gorach.

Van to miasto zyjace z przemytu, w cenie sa: bron dla partyzantki PKK, heroina z Afganistanu dla calej Europy i iranskie paliwo dla wszystkich kurdow.

Ataturk zawsze jednak ma baczenie. Zewszad.
Tu neonowy leb Ojca Turkow na czubku starozytnego zamku Van.

Nieneonowa Natalia ma natomiast baczenie na pozostalosci dawnej osady u stop zamku.

Van to takze najwieksze w Turcji jezioro. Dlugosc ponad 100km. Drugiego brzegu nie widac.

A wszystko to dzieki wylewnej zyczliwosci Oktaya, kurdyjskiego konnego szmuglera najtanszego na swiecie iranskiego paliwa.
Oktay przedstawia sie jako dobry szmugler: ‘No guns, no drugs. We have white horses’.
W tych dniach swietowal wyjscie z wiezienia. Przy okazji z duma wyliczal tytuly ksiazek jakie tam przeczytal (rzekomo 300 tytulow, w tym m. in. Hegla).

W gorach sporo sie dzieje. Na dowod tego Oktay prezentuje blizne po kuli z kalasza. Mama zabronila mu nocnych konnych wypadow do iranu. Jako pierworodny musi zadbac o rodzicow. Tak stal sie biznesmenem. Teraz ma ludzi, ktorzy maja konie.

Teheran

nelson | 2. iran | 13 sierpnia 2008

Droga z tureckiego Van do Teheranu zajmuje 30 godzin i kilka punktow kontrolnych. Zasieki, worki z piaskiem, kalasznikowy na ramieniu – Turcja udowadnia miejscowym kurdom, ze istnieje tylko jeden narod: turecki.

W Iranie paradoksalnie sytuacja sie rozluznia. Jesli kontrola to tylko biurokratuczna formalnosc: tahometry, pieczatki, papiery.

Teheran: pyl, kurz, szalony ruch uliczny. Bilboardy zgodnie z regulami islamu rzadko przedstawiaja ludzi, za to wielkie murale bez przeszkod slawia twarze ajatollachow i bohaterow wojny z Irakiem z lat 80-tych.

Malunki na murach otaczajacych byla ambasade amerykanska, ktora obecnie jest siedziba Straznikow Rewolucji. Iranskie wladze nie nazywaja USA inaczej niz ‘Great Satan’.

Mind your chador.

Nasza niekoedukacyjna klasa.

Konstytucja zapewnia wszystkim Iranczykom dostep do pitnej wody. Nakazuje tez jednak odpowiedni stroj.

Esfahan

nelson | 2. iran | 13 sierpnia 2008

Azymut – Mekka. W kazdym pokoju hotelowym znajduje sie informacja, w jakim kierunku rozlozyc dywanik do modlitwy.

Po zmroku zaczyna sie zycie rodzinne. Samotna para odpoczywajaca w parku to nie rodzina – zostajemy natychmiast przygarnieci: pijemy herbate, gramy w pilke, dostajemy propozycje obiadu i noclegu, a wszystko to bez koniecznosci uzywania angielskiego. Jak rozbrajajaca jest moc sytuacji, ukazuje kretynska mina wspolautora bloga ;)

Panowie przodem, panie tylko tylem.

Plac Immama Chomeinego – drugi co do wielkosci na swiecie.

Wielki Meczet – dziedziniec zacieniany dla komfortu wiernych.

Mullowie – mlody i stary.

Zadaszony bazar duszny od motocyklowych spalin. Miasto w miescie. Handel, modlitwa i rozrywka pod jednym dachem. W ofercie m. in. podobizny przywodcow religijnych kraju.

… i wiele wiecej…

W Esfahanie wielkich meczetow jest wiele.

Meczet to nie tylko miejsce modlitwy ale takze pogaduszek i odpoczynku – jedyne spokojne miejsce w miejscie.

Szyickim kamieniom modlitewnym mozna powierzyc osobista intencje.

Jesli kino to lekka komedia. Telewizja raczej powazna, wszystkie kanaly przypominaja nasza telewizje Trwam. Z ekranu leniwie sacza sie wartosci rodzinne, powazne dyskusje duchownych z ekspertami i odwrotnie, pokazywana sielanka: przyroda i rolnictwo.

Choc w Iranie jestesmy analfabetami, umiemy czytac przynajmniej liczby.

Yazd

nelson | 2. iran | 13 sierpnia 2008

Yazd to rzekomo drugie najstarsze miasto swiata. Pustynne, suche i bezowe.

A wszystko wykonane z tego.

Yazd lezy na pustyni. Temperatury siegaja 40 stopni ale miejscowi dopiero 50 uwazaja za upal. Cale stare miasto to wiec dajacy cien labirynt zadaszonych uliczek.

Cukier krysztal…

… i cukier w czopkach. Rozmiar wielbladzi.

Piekarnia.

Stary piekarz. Przyklejanie chlebow do wewnetrznych scian pieca wymaga doswiadczenia.

W tym czasie na ulicy…

Ni to Skoda, ni Moskwicz. To iranski Paykan.

Uczennice.

Uczennica idealna.

Plan wieczornego relaksu przy fontannie na dziedzincu mauzoleum ku czci Immama Husseina…

…iranczycy niezawodnie wzbogacaja nam o swoje towarzystwo.

Szyld cukierni – dysonans kodow kulturowych :)

zaczal sie Pakistan

nelson | 3. pakistan | 13 sierpnia 2008

Quetta

nelson | 3. pakistan | 25 sierpnia 2008

Quetta ze wzgledu na bliskosc granicy kulturowo blizsza jest Afganistanowi niz reszcie Pakistanu. Jedyne kobiety na ulicach to afganskie zebraczki w burkach. Bron i wojsko sa tu wszechobecne. Zolnierze z kalaszami machaja jednak na powitanie i sami sie rwa by wskazac nam droge. Uspokojeni bezpieczenstwem na ulicach iranskich miast po Quettcie poruszalismy sie zbyt swobodnie, takze po zmroku. Miejscowi dziwili sie i ostrzegali, nie potrzeba im martwych obcokrajowcow w ich miescie. Naglowki porannych gazet wytracaja nas z sielanki: granat wrzucony do sklepu, bomba w parku, obwozny mleczarz zastrzelony przez nieznanych sprawcow i tak co dzien.

a jednak zycie musi sie toczyc normalnie.

Zainteresowanie i niesamowite cieplo spotykaja nas ze strony Pakistanczykow na kazdym kroku. Wszyscy chca sie przywitac, zapytac o imie, kraj, rodzenstwo, konczy sie zwykle propozycja zaproszenia do domu.

Starsi panowie.

Jakies skojarzenia?

Na dworcach autobusowych i stacjach benzynowych obowiazkowym elementem jest meczet.

Jezeli na gorskiej drodze jedna z takich ciezarowek przewroci sie, co dzieje sie czesto, sytuacja zaczyna wygladac tak:

W naszym przypadku zaowocowalo to spedzeniem polowy nocy na polce skalnej pomiedzy dziesiatkami ciezarowek i setkami mezczyzn, wsrod ktorych N. byla jednyna kobieta.

Lahore

nelson | 3. pakistan | 25 sierpnia 2008

Do Lahore z Quety jedzie sie 30 godzin. Wliczajac korek. Miasto to jest Krakowem Pakistanu.

Miejscowi turysci co krok prosza nas o wspolne zdjecie.

Na ulicach widuje sie znacznie wiecej kobiet niz na zachodzie kraju, sa tez muzulumanscy asceci.

sceny uliczne…

Czasem sceny uliczne przybieraja na sile…

Zdecydowana wiekszosc ludzi odetchnela z ulga po rezygnacji gen. Musharaffa ze stanowiska prezydenta Pakistanu. Zwolennicy niezyjacej Benazir Bhutto czestowali nas swiatecznym ciastem by podzielic sie radoscia z zadzialania mechanizmow demokracji.

Masowa, uliczna polityka czesto w pakistanie konczy sie tragicznie, tym razem wspolny powod do radosci polaczyl rozne ugrupowania.

Zyczliwi radzili zeby maksymalnie wtopic sie w tlum. Ci panowie uszyli wiec dla N. stosowne odzienie (Salvar Kamiz)

Meczety nie zawsze sa okazale.

Tu raczej nie stosuje sie eufemizmow w stylu ’snieznobialy usmiech’. Zeby uzywane lecz w dobrym stanie mozna nabyc od ulicznego sprzedawcy nieopodal.

Lokalny osrodek rozrywki.

Z mody meskiej… obuwie slubne.

Z mody slubnej… karoce.

Uliczna jadlodajnia.

Grob nieznanego sufiego

Handlowa ulica w godzinach szczytu…

…po godzinach boisko.

What’s your favorite cricket player?

Koraniczna komorka. Dostepne opcje: cyfrowy koran w 7 jezykach z recytacja, wskazanie kierunku Mekki, alarm przypominajacy o modlitwie, tapety, dzwonki koraniczne.

Bank. Godziny pracy uwzgledniaja przerwe na modlitwe, choc tylko w piatek.

Islamabad

nelson | 3. pakistan | 25 sierpnia 2008

Stolica Pakistanu powstala od zera jako modelowe miasto. Podzielone jak szachownica na sektory, bez centrum, z niska zabudowa ukryta w zieleni* oraz monumentalnymi budowlami, jest wzorem uporzadkowania i czystosci dla innych miast, oraz wizytowka nowoczesnego Pakistanu. Chyba dlatego niewielu tu ludzi.

*znaczna czesc tej zieleni to rosnaca w 2-3 metrowych krzakach gandzia samosiejka. pieknie pachnie, ale niezbyt dziala

Swiatynia Opatrznosci Bozej.

Pakistan Monument rodem z Harry’ego Pottera.

Sad religijny.

Architektura Islamabadu raczej nie jest typowa dla reszty Pakistanu.

Gdzie zbierze sie choc pare osob, tam pojawia sie stary dobry Pakistan. Tu: uliczny salon fryzjerski.

Dalej »

Polski Wordpress
Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał azWeb dla Polski support WordPress